Gotham przekracza moje oczekiwania | UncleMroowa

Gotham przekracza moje oczekiwania


Pilot nie zawsze jest wyznacznikiem jakości całej serii. Często bywa tak, że serial szuka swojej tożsamości przez wiele odcinków. Już teraz mogę powiedzieć, że Gotham wydaje się najciekawszym serialem na podstawie komiksu.

Tytułowa bohaterka odcinka - Selina Kyle.

Tytułowa bohaterka odcinka – Selina Kyle.

Jedną z moich podstawowych obaw dotyczących Gotham było pytanie: czy serial postanowi wnieść coś do uniwersum Batmana, czy raczej będzie się czuć bezpiecznie i skupi na opisywaniu originów każdej z drugoplanowych postaci znanych z filmów? Materiały promocyjne właśnie taki serial zapowiadały. Ale drugi odcinek więcej niż uspokaja. Przekracza wszelkie oczekiwania.

Przez czas trwania drugiego odcinka odbywa się proces powolnego budowania świata. Poznajemy złoczyńców, bohaterów, karty do gry są rozdawane, a akcja nabiera tempa. Originy zajmują drugie miejsce i wszystko wygląda na to, że twórcy nie będą mieć większych oporów przed eksperymentowaniem z formułą lub pozamienianiem kilku detali z tego, co wiemy z komiksów. To dobry znak. Na tym etapie emisji wygląda na to, że podstawowym zmartwieniem scenarzystów jest stworzenie suspensu i odpowiedniej atmosfery… a nie zadowalanie fanbazy. Wszystkie Easter Eggi pokazywane są subtelniej i zupełnie nie rozpraszają.

Robin Taylor jest wciąż oszałamiający jako przyszły Pingwin.

Robin Taylor jest wciąż oszałamiający jako przyszły Pingwin.

A pomimo tego, wszystko zdaje się mieć sens w ramach świata Batmana. Jeśli jesteś fanem, jesteś w stanie dostrzec procesy myślowe i drogę, jaką każda z tych postaci będzie musiała przejść. Przykładowo: bardzo podoba mi się sposób w jaki jest przedstawiany Gordon i jego relacja z otoczeniem. Kiedy poznawaliśmy go w komiksach, był to człowiek już złamany, zmiażdżony przez realia miasta. Tutaj dostrzegamy to ciągłe rozczarowanie, nieustający ciąg drobnych, profesjonalnych porażek.

Także, wreszcie świat przestępczy Gotham zaczyna błyszczeć. Carmine Falcone jest bossem bossów i dostajemy fantastyczną scenę, w której Don postanawia upokorzyć Fish Mooney za niesubordynację. Dostajemy autentyczne doświadczenie atmosfery tego miejsca. Pingwin przeżywa swoje poniżenie i próbuje zacząć kompletnie od zera. Teraz – kiedy jest zdesperowany i upadły- widać, jak powoli rośnie do poziomu monstrualnego zagrożenia, jakim kiedyś się stanie.

Tym razem, Bruce Wayne jest zaskakująco dobry.

Tym razem, Bruce Wayne jest zaskakująco dobry.

Oczywiście, pojawia się też Selina Kyle i Bruce Wayne. Historie dotyczące obydwu nie wyglądają na wymuszone i nie kradną uwagi od postaci pierwszoplanowych. Bruce dojrzewa na naszych oczach. W drugim odcinku wydaje się być zupełnie inną postacią niż w pilocie. Jest dumny, lekko wyniosły i bezczelny. Biedny Alfred nie wie, co zrobić z tym chłopakiem. Wydaje się, że młody dziedzic fortuny już przeszedł dużą część swojej emocjonalnej drogi pomiędzy dwoma epizodami. Ponownie, cieszy mnie fakt że serial woli się zająć wszystkim co nowe.

Nowi złoczyńcy porywają dzieci z ulic Gotham, wszczepiając im w szyję dziwny specyfik usypiający, który swoje pochodzenie wiąże z Arkham Asylum. Kilka razy pada imię Dollmaker. Pomimo tego, że czasy kostiumowych psychopatów są jeszcze przed nami- już teraz widzimy, że przestępcy lubują się w „creepy” ubiorze, zachowaniu i języku. Para porywaczy dzieci, Patty i Doug zachowuje się teatralnie i wyniośle, zupełnie jakby trafili tutaj z serialu Adama Westa.  Wygląda też na to, że ktoś miał wyraźny cel w zabiciu Wayne’ów. Jeszcze nie wiemy, ale wygląda na to, że Joe Chill (zakładając, że to on jest za to odpowiedzialny) tym razem nie działał sam. A celem morderstwa nie był wcale drobny rabunek.

Nowi przeciwnicy idealnie pasują do uniwersum Batmana.

Nowi przeciwnicy idealnie pasują do uniwersum Batmana.

Nie jestem pewien, jeśli chodzi o moje uczucia dotyczące tego ostatniego. Z jednej strony, cieszy mnie że serial ma jakiś punkt odniesienia, który jest ważny dla niego samego, a nie jest wklejony tylko dlatego, że to origin Batmana. Z drugiej strony – wolałbym, żeby zajął się tym, co nieznane i nigdy nie opowiedziane. To jest jeden z powodów, dla których podoba mi się Pingwin w tym serialu – jego opowieść w komiksach to w dużej mierze Tabula Rasa.

Równocześnie oglądam Agents of SHIELD. I mogę Wam powiedzieć, że z tych dwóch jestem zdecydowanie bardziej zainteresowany tym, o ma do zaoferowania podwórko Batmana. I to wcale nie dlatego, że to moja ulubiona postać. Agenci pełnią niemal wyłącznie rolę dodatku do większego świata MCU, rozszerzenie tego uniwersum. Za to Gotham – ten serial przedstawia interesującą intrygę i historię, która (przynajmniej na razie) zdaje się stać na własnych nogach. Gdyby ten tytuł nie był częścią oryginalnej licencji, z miłą chęcią oglądałbym go pomimo tego – i to powinna być wystarczająca rekomendacja dla kogokolwiek.

. . : Adam Antolski

Podziel się tym postem:
  • Mao

    Pilot mnie nie zachwycił. Może za bardzo przywiązałam się do Nolanowskiej wersji i różnice już mnie drażnią, albo ilość wydarzeń oraz postaci mnie przytłoczył – w sumie nie wiem. Obejrzę drugi odcinek i ocenię.

    • Adam Antolski

      Nolanowa wersja tego uniwersum jest jedną z wielu możliwych interpretacji i bardzo daleko jej do tej najbardziej wiernej. Mi bardzo podoba się to, że twórcy zdecydowali się robić serial po swojemu, nie imitując żadnej z dotychczasowych adaptacji.
      Mnie też nie zachwycił pilot (jedna z pierwszych notek) – za dużo rozpraszających easter eggów i zapowiadania postaci, które nie miały nic ciekawego do powiedzenia czy zrobienia. Ale wydaje mi się, że chcieli mieć to po prostu z głowy i zająć własną historią.

      • rusiano

        Ja również jestem strasznie „podjarany”, podeskcytowany serialem. Oglądam od początku i jestem zachwycony. Cieszę się niezmiernie, że twórcy zapowiedzieli drugi sezon, jedyne co chciałbym zrobić to jakoś ich bardziej wesprzeć. Klimat miasta, postacie i wydarzenia wszystko jest no po prostu super.

  • Zuzanna Patkowska

    O, patrz, Ty już obejrzałeś drogi odcinek, a ja grzecznie czekam na pierwszy po polsku.
    Tekst mnie napawa optymizmem… ale mimo wszystko się tym Bruce’m niepokoję. Jestem ciekawa jak się rozwiną jego relację z Alfredem. Sorry, upodobanie do relacji figura ojcowska-dziecko przeze mnie przemawia. Wciąż jednak bardziej zapatruję się na Gordona.

    • Adam Antolski

      Jasne. Pamiętaj tylko, że od śmierci jego rodziców nie minęły jeszcze nawet miesiące. Alfred wciąż uczy się bycia mentorem i stanowienia podpory dla młodego Bruce’a. Wydaje się, że twórcy celują w wersje tej postaci z Batman: Earth One – bardziej surowej, apodyktycznej wersji (ale nie do tego ekstremum)… czego spodziewałabyś się po kims, kto przez wiele lat służył w Armii.

      • Zuzanna Patkowska

        No fakt. Zresztą zobaczę go sama.

  • Rewol

    W sumie to aż zabawne, jak dalece różne jest podejście do tworzenia filmowego uniwersum DC i serialowego. To albo twórcy faktycznie umieją pokazać jedynie batmana.

  • http://www.sstefania.com/ SStefania

    Do wspólnego obejrzenia pilota bardzo zachęcał mnie narzeczony, mimo że nie przepadam za serialami aktorskimi – miało wady, ale podobało mi się. Na obejrzenie drugiego odcinka trochę sobie poczekam, bo narzeczony kupił dziś Shadow of Mordor :) Ale widzę, że jest jeszcze lepiej, więc jestem dobrej myśli. Mam nadzieję na jak największe ilości Alfreda, był świetny w pilocie :)

  • ziomekos

    Mam nadzieję, że oglądacie nadal serial, bo jest po prostu świetny! Ja póki co widziałem 10 z 13 (w pon będzie 14 odcinek) i powiem tylko tyle, że jestem zachwycony i podekscytowany. Oswald po prostu miażdży, najlepszy zwrot akcji był w 7 odcinku. :) Co do reszty to zdecydowanie połączenie Gordon i Bullock tworzy niezły kontrast, tak samo wątki pozostałych bohaterów są również interesujące. Bardzo polubiłem Selinę, Alfreda, Butcha (pomocnika Fish) oraz Nygmę, pozytywny z niego koleś.

    Tak więc polecam oglądać Gotham, bo warto i cieszy mnie to, że będzie kolejny sezon. Do zakończenia pierwszego zostało jeszcze z 9 odcinków więc jest jeszcze co oglądać. :P Ja i tak jestem do tyłu o 3 odcinki, ale to dlatego, że nie chcę tak szybko wszystkiego obejrzeć. :D Na spokojnie cieszyć się miastem Gotham i jego mieszkańcami.